Nie wszystkich jednak można kupić

ibrahimovic

Zlatan Ibrahimović to piłkarz z gatunku tych, których niemożliwością jest minięcie bez jakichkolwiek emocji. Jedni go kochają, drudzy nienawidzą. Nic dziwnego zatem, że dość szybko znalazł wspólny język z Jose Mourinho, gdyż – jak wiadomo – ciągnie swój do swego. Jednego jednak byłemu już reprezentantowi Szwecji zarzucić nie można, a mianowicie występowania na boisku jedynie dla pieniędzy.

Agent piłkarza, Mino Raiola, wyjawił, że w czasie letniego okna transferowego jego klient odrzucił ofertę z Chin, która gwarantowałyby mu zarobki w wysokości 100 mln euro. Są to ogromne pieniądze nawet dla kogoś tak bogatego jak „Ibra”, a więc nic dziwnego, że jego decyzja wywołała spore poruszenie w piłkarskim światku. Tym bardziej, że zawodnik z bośniackimi korzeniami jest już na ostatniej prostej swojej bogatej kariery i chyba każdy inny piłkarz na jego miejscu przyjąłby taką propozycję z pocałowaniem ręki.

Napastnik Manchesteru United zdążył nas jednak przyzwyczaić, że zawsze podąża własnymi ścieżkami, dlatego też nie ma większego sensu pukać się w czoło i wyśmiewać jego decyzji o dobrowolnym odrzuceniu bajecznego kontraktu, lecz przyklasnąć mu i uznać klasę Ibracadabry. Wiadomo, że angielska Premier League jest doskonałym wabikiem na futbolistów, a Zlatanowi akurat nigdy nie było dane jej posmakować, ale też trzeba przyznać, że pobyt w Manchesterze United nie musi wyjść zawodnikowi na dobre. Mimo sprowadzenia kilku graczy za wielomilionowe kwoty, Czerwone Diabły nie grają wciąż tak, jak tego od nich oczekiwano.

Mimo iż plasują się w czubie tabeli angielskiej ekstraklasy, nie unikają wpadek, jak np. bolesnej porażki z Watfordem. O ile derbową przegraną z Manchesterem City można tłumaczyć klasą rywala, srogie baty ze strony Szerszeni dały na pewno wszystkim fanom United wiele do myślenia. Nasz bohater jak dotąd nie zawodzi i nawet jeśli nie trafia w każdym meczu swojej drużyny, jest ostatnim, którego krytykują fani Red Devils i eksperci telewizyjni. Strach pomyśleć, co działoby się dziś na Wyspach, gdyby nie wczorajsza bramka Ibrahimovicia w meczu Ligi Europy z Zorią Ługańsk. To dzięki niej bowiem zespół Jose Mourinho uniknął kompromitacji w meczu z o wiele niżej notowanym przeciwnikiem.

Ktoś może kąśliwie stwierdzić, że akurat ze słabymi drużynami wychowanek Malmoe FF zawsze radził sobie doskonale, seryjnie pokonując ich bramkarzy, ale we wspomnianych derbach Manchesteru nie kto inny, jak właśnie on zdołał zdobyć honorowego gola dla swojej ekipy, co świadczy o tym, że i z utytułowanymi teamami także potrafi sobie radzić. Do tej pory wygląda na to, że angaż Zlatana (dodajmy: kompletnie za darmo) był doskonałym posunięciem rodziny Glazerów, a już na pewno o wiele lepszym niż zakontraktowanie Paula Pogby za rekordowe w świecie piłki nożnej 120 mln euro. Francuz nie spełnia pokładanych w nim nadziei, zaś jego starszy o ponad dekadę kolega zadziwia łatwością w zdobywaniu bramek.

O czym to świadczy? Bez wątpienia o tym, że nie zawsze należy patrzeć jedynie w metrykę piłkarzy, lecz przede wszystkim na ich charakter. Wojownikiem można być nie tylko w wieku dwudziestu paru lat, ale także u schyłku kariery. Szwed udowadnia wszystkim, że może czasami warto zrezygnować z kosmicznych pieniędzy i narażania się na miano sprzedawczyka w imię wyższych celów, np. podbicia kolejnej ligi. Nikt nie mówił, że w Anglii będzie łatwo, Ibrahimovic nie ma jednak prawa żałować swego posunięcia. Nawet jeśli nie uda mu się niczego wygrać z ekipą z Old Trafford, po zawieszeniu butów na kołku, będzie mógł spokojnie stanąć przed lustrem i spojrzeć sobie w twarz.

Czy to dużo? W dzisiejszym świecie, którym rządzi pieniądz – bardzo dużo. W czasach, kiedy znacznie młodsi od napastnika Manchesteru piłkarze porzucają grę w silnych europejskich klubach na rzecz transferu do Chin, on pokazuje, że nie wszyscy są na sprzedaż. Kiedyś mógł grać w Barcelonie i seryjnie zdobywać z nią kolejne trofea, ale nie czując się tam dobrze, dość szybko opuścił Katalonię. Teraz natomiast machnął ręką na miliony oferowane przez Azjatów. Wiadomo, że Ibra akurat na brak gotówki narzekać nie może, ponieważ przez kilka lat reprezentowania PSG zarobił mnóstwo szmalu, ale i tak swoim zachowaniem zyskał w oczach kibiców. Nawet tych, którzy do tej pory uważali go za bufona.

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy