Wielki POGBem Mourinho, czyli co zrobić z Pogbą?

pogba

Pobity transferowy rekord, po ponad dwóch miesiącach żmudnej sagi. Po tak zażarcie stoczonej bitwie, na boisku Paul Pogba miał dość szybko zacząć przynosić odpowiednie korzyści dla swojego zespołu. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie i piłkarz powoli staje się wyłącznie pośmiewiskiem. Co z tym fantem zrobi Jose Mourinho, wielki zwolennik ściągnięcia Francuza na Old Trafford?

0 bramek, 0 asyst, zaledwie 4 kluczowe podania oraz tyle samo wykreowanych szans kolegom. Statystyki w ofensywie wyglądają niczym najstraszniejszy koszmar. Oczywiście – Francuz gra w środku pola, jego zadaniem jest także praca w defensywie, lecz jak pokazał ostatni mecz, tam także nie spełnia swoich obowiązków. Dwie stracone bramki ze spotkania przeciwko Watford zostały zapisane na jego konto, z czym trudno nawet polemizować. Paul Scholes, legenda Czerwonych Diabłów stwierdził, że nie takiego zawodnika oczekiwał za sumę 89 milionów funtów: – Na jakiej pozycji gra Pogba? Trener mu pozwala grać tam, gdzie chce? Wygląda to tak, jakby był wszędzie, ale nie tam, gdzie być powinien. On chce robić zbyt wiele rzeczy. Próbuje mijać trzech, czterech piłkarzy, długo prowadząc piłkę. Musi grać prościej. Należy pamiętać, że United kupiło pomocnika, który także ma odbierać piłki. Pogba obecnie tego nie czyni – stwierdził Anglik.

Trudno nie zgodzić się ze Scholesem. Oprócz pierwszego spotkania z Southampton (gdzie dziura w środku pola rywala była tak duża, że Pogba nie musiał napocić się w defensywie) każde kolejne starcie United pogłębiało tylko braki Francuza w obronie. Być może pewną trudnością dla samego piłkarza był brak okresu przygotowawczego z drużyną. Kiedy ekipa Mourinho przebywała na tournée w USA, Pogba wygrzewał się po zakończonych Mistrzostwach Europy. Oczywiście – jakiś czas trenował z Juventusem, ale wątpliwe, żeby przepracował przed sezonem normalny cykl treningowy.

Jak przyznał sam Mourinho, Pogba był najważniejszym celem na obecne okienko transferowe. Portugalczyk chciał sprowadzić pomocnika rok wcześniej, do Chelsea, jednak wówczas Francuz chciał pozostać jeszcze rok w Turynie. Teraz, gdy Mourinho trafił do United, a Pogba chciał odejść z Juventusu, stało się oczywiste, gdzie wyląduje najdroższy piłkarz świata. Francuz, według The Special One, dla Manchesteru miał być swoistym kręgosłupem drużyny, piłkarzem, który pomoże jej odetchnąć w trudnych momentach. Jak dotąd, to tylko puste słowa.

Na pewno jednym z problemów jest formacja. Mourinho od wielu lat preferuje ustawienie 4-2-3-1, gdzie dwójka środkowych pomocników bierze na siebie ciężar gry. W Chelsea na pozycji Francuza zwykle grywał Cesc Fabrregas, który posiadał podobne braki defensywne jak Pogba, lecz w mistrzowskim sezonie zostały one idealnie zatuszowane przez Oscara i genialnego wówczas Maticia. W Manchesterze na pozycji numer 10 występuje Rooney, który pomimo ciągłej walki nie przejawia takich atutów jak Oscar. W reprezentacji Francji Didier Deschamps forsował ustawienie 4-3-3, z trójką środkowych pomocników w postaci Kante, Pogby oraz Matuidiego. Również w takim ustawieniu często grywał w Juventusie, mając obok siebie Pirlo, Vidala czy Marchisio. Taki system gry umożliwiał mu pełnienie roli pomocnika box-to-box.

Kto zatem zostanie swoistym patronem Pogby na boisku? Mourinho posiada w swojej talii Fellainiego, Herrere, czy Schneiderlina, ale to także nie wydają się pomocnicy, którzy mogą pomóc Francuzowi. To powoduje, że Mourinho będzie zmuszony zmienić formację lub przesunąć Pogbę wyżej – na pozycje numer 10. Były pomocnik Juventusu zagrał już jednak na tej pozycji w ostatnim przegranym spotkaniu Ligi Europejskiej, co nie do końca wypaliło. Poza tym nie zapominajmy, że do tej roli przyspawany jest Wayne Rooney. Zdaję się zatem, że odstawienie jednego z nich będzie krokiem, do którego menedżer Czerwonych Diabłów będzie musiał dojrzeć.

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy