Zdecydowanie najtrudniejszy mecz w karierze Szymona Marciniaka

14522938_1347318358647956_3490191215661916946_n

Trochę smutni mogli być polscy kibice, gdy widzieli, że przed dwoma tygodniami Szymon Marciniak nie jest wyznaczony do żadnego ze spotkań Ligi Mistrzów. Okazało się jednak, że UEFA miała w planach wybrać go do sędziowania hitowego starcia Atletico – Bayern w 2. kolejce.

Już przed meczem było wiadomo, że będzie to najważniejszy występ w dopiero rozkręcającej się karierze polskiego sędziego. Mimo, że to tylko faza grupowa, nie ma sensu porównywać tego meczu ze spotkaniem 1/8 Euro 2016 między Niemcami i Słowacją, czy też jednostronnych pojedynków z fazy pucharowej Champions League w zeszłym sezonie. Dzisiaj musiał się zmierzyć z wielkimi osobistościami na ławkach trenerskich, najlepszymi piłkarzami w Europie oraz strasznie wymagającą publicznością na Vicente Calderon.

Było ostro, tak jak każdy się spodziewał. Mogliśmy oglądać mnóstwo technicznych popisów oraz momenty najlepszego futbolu na świecie, ale jak już był faul, to bardzo często ostry, pokazujący przeciwnikowi, że nikt nie odstawia nogi. Złożyło się to na aż 28 fauli i 5 żółtych kartek. Ukarani zostali nimi kolejno Saul Niguez, Philipp Lahm, Thiago Alcantara, Jerome Boateng i Arturo Vidal. Wszystkie upomnienia były w pełni uzasadnione i często można było się zastanawiać czy w niektórych przypadkach nie należy pokazać winnemu nawet czerwonej kartki.

Nie zabrakło oczywiście kontrowersji, które zawsze były, są, będą i nigdy nie ominą żadnego arbitra. A jeżeli zdarzy się, że po spotkaniu żadna ze stron nie ma do sędziego o nic pretensji, to pewnie w takim meczu nic się nie działo. Dziś w Madrycie można wyróżnić dwie sytuacje sporne. W pierwszej połowie ręką we własnym polu karnym zagrał Filipe Luis. Zdania są podzielone, choć eksperci w studiu telewizyjnym wskazaliby na wapno.

Po przerwie z kolei kibice gospodarzy domagali się pokazania czerwonej kartki Thiago Alcantarze. Hiszpan miał już na swoim koncie jedno upomnienie, a potem pozwolił sobie na popełnienie kolejnych dwóch fauli, za które polski arbiter spokojnie mógł pokazać kolejne „żółtko” i pokazać Thiago drogę do szatni. Polak zdecydował się jednak dać mu ostatnią szansę i dać obu drużynom możliwość dokończenia spotkania w pełnych składach. Chwilę później obawiający się o swojego podopiecznego Carlo Ancelotti, ściągnął go z boiska.

Nie możemy pominąć również przyznania drużynie z Madrytu rzutu karnego. W tej kwestii nie ma się nad czym rozwodzić, Vidal sfaulował Filipe Luisa i nie dał stojącemu trzy metry obok Marciniakowi wyboru. Po chwili Griezmann i tak spudłował z jedenastu metrów, trafiając w poprzeczkę. Vidalowi pod koniec spotkania ewidentnie odcięło prąd.

Podsumowując, kolejny solidny występ Szymona Marciniaka. Tu już nie było przelewek. Dobrze poprowadzone spotkanie drużyn z absolutnego światowego topu pozwala myśleć polskiemu arbitrowi o najważniejszych meczach europejskich pucharów w tym sezonie.

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy